„NASZA WISŁA”

1 .  Wytrysła Wisła z gór, chciał ją zatrzymać bór . Szumiały jej drzewa i ptak dla niej śpiewał, lecz zostawiła bór .             } bis                 Ref .:  Płynie Wisła, nasza Wisła, najpiękniejsza z polskich rzek .                            Chce zatrzymać Wisłę wioska, wyszła na wiślany brzeg .

2 .  Lecz Wisła dalej mknie, bo Polskę zwiedzić chce . Urosła po drodze, już statki i łodzie na falach huśtać chce . } bis

                    Ref .:  Płynie Wisła, nasza Wisła, najpiękniejsza………….

3 .  Lecz Wisła dalej mknie, znów mija miasta, wsie .  Jest bardzo ciekawa,  jak rośnie Warszawa, Warszawę witać chce .       } bis                Ref .:  Płynie Wisła, nasza Wisła, najpiękniejsza …………

4 .  Lecz Wisła dalej mknie, znów mija miasta, wsie . Wesoła, szczęśliwa, do Gdańska podpływa i morze spotkać chce .       } bis               Ref .:  Płynie Wisła, nasza Wisła, najpiękniejsza ……..

 

 „DZIECI ŚWIATA”

  1. Piłka, klocki i skakanka

 to zabawy wszystkich dzieci

od bieguna do bieguna,

słowem, na calutkim świecie . / bis

2 .  Choć różnymi językami

 co dzień z mamą rozmawiają,

do przygody, psot, figielków

jednakowy zapał mają . / bis

3 .  Wszystkie też kochają bajki,

znają wróżki i zaklęcia .

Wieczorami lubią słuchać

baśni o pałacu księcia . / bis

4 .  W Tokio, Łodzi i Londynie

 swoje święto dzieci mają;

kartkę z dniem pierwszego czerwca

 w kalendarzu dobrze znają! / bis

 

„PRZEGOŃ WIRUSA”

Stuk puk, stuk puk wirus jest u drzwi Puk, puk prędko otwórz mi Nie, nie nie otworzę ci Ty wirusie jesteś bardzo zły

REF:  Lecz tak czasami zdarzyć sie może          Że przyjdzie wirus o pełnej porze          Ty go nie widzisz więc ręce myj          Tym go przestraszysz ucieknie w mig

Tup tup tup  wirus skrada się tak tak tak  wpuść do siebie mnie nie, nie , nie chce chorym być ty wirusie jesteś bardzo zły

REF:   Lecz tak czasami zdarzyć sie może…..

WIERSZ

 ŻYRAFA U FOTOGRAFA

 Przyszła pewna Żyrafa w niedzielę do fotografa.

– Czy to pan robi zdjęcia?

 – Ja.

– A ładne są te zdjęcia?

– Ba!

– I tak sam pan je robi?

 – Sam.

– A ma pan aby kliszę?

 – Mam.

– A nie pęknie ta klisza?

– Nie ma mowy

. – A objął mnie pan całą?

 – Nie, do połowy.

 – A co będzie z drugą połową?

– Zdejmę osobno.

– Czy za tę samą cenę?

 – Nie, za dopłatą drobną.

– A na jednym zdjęciu się nie da?

 – Wykluczone.

 – To trudno, niech pan robi.

 – Pstryk! Pstryk! Zrobione.

 – A teraz?

– Teraz zlepię te zdjęcia najlepiej jak potrafię

 I wręczę pani za chwilę wspaniałą fotografię.

 

 

 

 

„KAŁUŻOWY DESZCZ”

  1. Biegać po kałużach to przyjemność duża, chlapać się wesoło każde dziecko chce . Biegać po kałużach i po deszczach, burzach,  pryskać wszystkim wkoło to zabawa jest . Kto w kaloszach chodzi i jak kaczka brodzi, wody się nie boi, dobrze bawi się . Gdy będziemy duzi, wtedy do kałuży  nie będziemy wchodzić – każdy o tym wie .

Ref :  Wyjdę sobie na podwórze, takie fajne są kałuże, kiedy pada deszcz, kałużowy deszcz . Dziś na spacer pójdę z tatą i w kałuży się pochlapię, kiedy pada deszcz, kałużowy deszcz .

2 .  Kiedy zła pogoda, to niewielka szkoda,  bo w kałuży woda do zabawy jest; a jak deszcz na dworze, mogę w każdej porze,  gdy kalosze włożę, dobrze bawić się .  Biegać po kałużach to przyjemność duża,  dzisiaj z nami mama będzie biegać też . Mamo, włóż kalosze, a jak cię poproszę, pobiegniemy razem, kiedy pada deszcz .

Ref .:  Wyjdę sobie na podwórze, takie fajne są kałuże…..

„NA ZIELONEJ ŁĄCE”

 Uwaga, uwaga! (x 2) Ręce do przodu! (x 2)  Na zielonej łące, raz, dwa, trzy. pasły się zające, raz, dwa, trzy.  A to była pierwsza zwrotka,  teraz będzie druga zwrotka.  Uwaga, uwaga! (x 2)  Ręce do przodu! (x 2) Zacisnąć pięści! (x 2)   Na zielonej łące, raz, dwa, trzy. pasły się zające, raz, dwa, trzy.  A to była druga zwrotka, teraz będzie trzecia zwrotka.

 

„STRAŻ POŻARNA”

Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo! Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo  Jedzie, jedzie straż pożarna ogień będzie gasić Jedzie, jedzie straż pożarna to strażacy nasi                       Kiedy będę duży zostanę strażakiem                       Bo jestem odważnym i silnym chłopakiem! / x2 Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo! Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo!

 Strażak ognia się nie boi każdemu pomoże Po drabinie szybko biega chyba wszystko może                         Kiedy będę duży zostanę strażakiem                         Bo jestem odważnym  i silnym chłopakiem! / x2 Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo! Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo

 Straż ugasi każdy pożar kotka zdejmie z drzewa Do wypadku też pojedzie jeśli będzie trzeba                    Kiedy będę duży zostanę strażakiem                    Bo jestem odważnym i silnym chłopakiem! / x2 Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo! Eoooo, eoooo, eoooo, eoooo

WIERSZ

„DESZCZ MAJOWY” –wiersz L . Staffa

Słońce świeci, deszczyk pada, Czarownica się podkrada.  Chodźcie, chodźcie prędzej, dzieci! Z nieba złoty deszczyk leci. Maj na ziemi! Deszcz o wiośnie Kogo zmoczy, ten urośnie.  Świeżą trawę skropi rosą, Będziem po niej biegać boso, Będziem wstrząsać mokre drzewa,  Niech nas zlewa, niech nas zlewa. Rosi deszczyk nam na głowy, Srebrny, złoty, brylantowy. Iskry, perły i diamenty Lecą z chmury uśmiechniętej.  To klejnoty, a nie deszcze… Jeszcze, jeszcze… Jak szeleszcze, Szepce, szemrze, szumi, śpiewa… Trawy cieszą się i drzewa.

 

 

Piosenki:

PISANKI

Pisanki, pisanki jajka malowane nie ma Wielkanocy bez barwnych pisanek

Pisanki, pisanki jajka kolorowe  na nich malowane bajki pisankowe

 Na pierwszej kogucik a na drugiej słońce śmieją się na trzeciej laleczki tańczące

 Na czwartej kwiatuszki a na piątej gwiazdki Na każdej pisance barwne opowiastki

 

KWIECIEŃ-PLECIEŃ

Idzie za kwietniem rowem zielonym

Pierwsza stokrotka w śniegu kwietniowym

Na skrawku ciepła na zimna brzeżku

Kwiat przebiśniegu usiadł w dołeczku

            Kwiecień – plecień bo przeplata

            Trochę zimy trochę lata

Śniegiem sypnęło czy kwiaty wschodzą

Na pożegnanie ostatnim mrozom

Uderza wiosna o skrzydła ptakom

Śpiew się poturlał z góry po dachu

            Kwiecień – plecień………………..

 

Wiersz:

WESOŁY ZAJĄC  – Justyna Święcicka

Pewien wesoły zając nazywał się Robert Skok. Przy różnych zajęczych zajęciach skakał na wprost i w bok. Poszedł do domu Kury z farbą i pędzlem burym.  Chciał mieć pisanki na święta, a pomalował pisklęta. Kury akurat nie było, tak się szczęśliwie złożyło. Wyniósł więc jajka na łąkę, malował pod niebem i słonkiem.  Ledwo skończył malowanie, rozległo się pukanie. Co to za harmider taki? Wykluwają się kurczaki: pierwszy z czerwoną kokardą , drugi z zieloną falbanką, trzeci fioletowy, czwarty cały różowy,  piąty żółty, o dziwo, szósty – szóstego nie było. Nastało wielkie gdakanie. Wtem deszczyk spadł niespodzianie.  Wiosenny deszcz, kapuśniaczek.

 I żółty był każdy kurczaczek.

 

 

 

 

Piosenki: MARZEC – CZARODZIEJ

       Chodzi marzec czarodziej p o górach po lodzie

       Aż tu nagle hokus –pokus

I już pączki na patyku I już trawka na Śnieżniku

ach ten marzec czarodziej

        Chodzi marzec…………….

Słońce rzuca swe błyskotki  że aż mruczą bazie kotki

Ach ten marzec czarodziej         Chodzi marzec…………………

Przez kałużę skaczą kaczki żółte kaczki przedszkolaczki

Ach ten marzec czarodziej.

ZAKOCHANY BOCIEK Bocian się zakochał raz

w najpiękniejszej z wszystkich żab

chodził za nią cały dzień

i klekotał: kle, kle, kle

Żaba woła: rechurech

Nie wiadomo tak czy nie

Aż od plotek kipiał staw

Co za miłość ach achach!

 Niestety, niestety skończyło się  to źle,

  bo żaba rechu, rechu, a bocian kle, kle, kle   / bis

Choć dokoła milion żab

Bocian człapie człap człapczłap

W zimnym stawie cały dzień

biega, szuka żabki swej           Żaba woła: kum, kum ,kum

Drobi boćku jestem tu

Bocian na to: kle, kle, kle

Która z was tą moją jest  Niestety, niestety skończyło to się źle ……..

Więc ucz się języków, bo może zdarzyć się

Że ktoś ci: I love you  A ty ni be ni me!

Wiersz:

PTASZKI  – E. Szelburg-Zarembina

Mama ptaszka, tata ptak wiją gniazdko tak i siak. Znoszą piórka, włosie, mchy. – Ja zdobyłem to, a ty? – Ja to niosę, a ty co? Trawka! Nitka! Puch! Ho! ho! Zwijali się, pracowali, skarb do skarbu przydawali i,  śpiewając niby z nut, zbudowali domek – cud: gniazdko ptasie takie oto. Wtuliłabym się z ochotą między tych pisklątek rój, gdyby to był domek mój.

 

 

 

Piosenki:

ŚNIEGOWY BAŁWANEK

Wielka radość dla dzieciarni

Wziąć marchewkę ze spiżarni

węgiel czarny, stary garnek mama da

będzie awantura przykra

bo dozorcy miota znikła

tylko dzieci dobrze wiedzą kto ją ma.

            Ulepimy bałwana śniegowego bałwana

            Czekaliśmy tu na niego cały rok.

            Ulepimy bałwana śniegowego bałwana

            Tak ulepić to potrafi mało kto.

Stoi bałwan osowiały

W głowę gniecie garnek mały

Miotłę trzyma poczciwina cały dzień

Chciałby tak jak inne dzieci

Bałwankowe kule lepić

Z kolegami na podwórku bawić się

            Ulepimy bałwana śniegowego …………

 

DINOZAUR W SZAFIE

Dziś w przedszkolu, w szafce Oli coś tupało, coś szurało, coś syczało. Gdy ją pani otworzyła, coś wypadło i od razu kapcie Oli zjadło.       Kto polubi dinozaura, dinusia dzidziusia?       Malutki jest i zgubił się swej mamie.       Kto pogłaska go po głowie i bajkę opowie?      Kto dinozaurem dziś się zajmie? Biega Dino po dywanie,

 paszczą kłapie, za ubranka dzieci łapie!  Ale dzieci się nie boją dinozaura, pani nawet nosek mu wytarła!         Kto polubi dinozaura, dinusia………….. Usiadł Dino przy stoliku głodny taki! Połknął książkę, dwa mazaki. Pogryzł zeszyt i pochrupał wszystkie kredki, a na koniec Majce zjadł skarpetki!       Kto polubi dinozaura, dinusia………….. Po spacerze wszystkie dzieci go szukały, ale zniknął Dinuś mały… Pewnie mama go znalazła i zabrała. Cała nasza grupa posmutniała.           Kto polubi dinozaura, dinusia……………

 

 

 

Wiersz:

RAKIETA  – Barbara Lewandowska

Kolejami, samolotem dobrze jeździ się po świecie,  ale ja wciąż marzę o tym, by pilotem być w rakiecie. } Stoi pojazd mój przed bramą… Ja po srebrnych wchodzę schodkach, – Do widzenia, tato, mamo! Dziwów sto po drodze spotkam.  I w godzinę – albo krócej – Księżyc,  gwiazdy w krąg objadę… I na ziemię potem wrócę, aby w domu zjeść obiadek.

 

 

 

 

Piosenki:

JUŻ SIĘ CIESZĄ DZIECI

Zimą zimny mróz sople lodu wiózł i tak było mu wesoło

Ze przewrócił wóz przed szkołą pełen lodu wóz

            Już się cieszą dzieci tyle śniegu leci

Bawią się śnieżkami chłopcy z dziewczynkami

Tap, tap, tap, tap, ta rap  / x 2

Bawią się śnieżkami chłopcy z dziewczynkami

Mróz się bawić chce szczypie ciebie mnie

Właśnie biegną przedszkolaki

Będzie zaraz bałwan taki że zdziwicie się.

            Już się cieszą dzieci……….

MOJA BABCIA I MÓJ DZIADEK

Moja babcia i mój dziadek To wspaniali są dziadkowie Dziadek mnóstwo zna zagadek Babcia bajkę nam opowie                       Bo na świecie nie znajdziecie  takich bajek i zagadek                       jakie wnukom opowiada  moja babcia i mój dziadek Poprosimy nasza babcie Babciu z tajemniczą miną Opowiadaj swoją bajkę  a za każdym razem inną                       Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek …. Posadzimy teraz dziadka  na fotelu wiklinowym Dziadku powiedz nam zagadkę Całkiem nową prosto z głowy                       Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek …..

 

Wiersz:

DZIEŃ DZIADKA –  Wanda Chotomska

 Kto ci opowie o dawnych latach? Tych lat naoczny świadek . Jak kraj nasz rośnie, jak ludzie rosną, opowie ci – twój dziadek. Otworzy serce, kieszeń otworzy, podsunie czekoladę,  z twoich sukcesów zawsze się cieszy. Kto? No, wiadomo – dziadek!  A jak coś spsocisz, jak coś naknocisz, jak trzeba spytać o radę –

to kto za uszy wyciągnie z biedy? Wiadomo, zawsze – dziadek! Więc wnuki proszą, żeby w kwiaciarniach  kwiatów nie chować pod ladę. Dziadek ma święto! Kwiaty dla dziadka! Wiwat, niech żyje dziadek!

 

 

 

 

 

 

 

 

Piosenki:

PRZYJEDŹ DO NAS MIKOŁAJU

Kiedy za oknami w śniegu zasną drzewa

Kiedy nad polami wiatr o zimie śpiewa

Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju

Z workiem jak to niebo

Przywieź radość i zabawki, i zabawki

Dla nas dla każdego, dla nas dla każdego

Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju

Na saniach srebrzystych

Niech ci gwiazdy drogę wskażą, drogę wskażą

Gdzie czekamy wszyscy,

gdzie czekamy wszyscy.

Usiądź pod choinką porozmawiaj z nami

I tak, jak się śniło, obdziel podarkami

Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju…………

 

KOLĘDA ŚWIETLISTA

Na święta zapraszamy jodełkę zieloną

Rozbłysną na niej światła złociście, wesoło.

            Kolęda świetlista rozprasza nocy mrok

            Z uśmiechem nas wita w progu Nowy Rok.

Dzielimy się opłatkiem dzielimy piosenką

Zatańczą złote bombki radośnie i lekko.

            Kolęda świetlista………………….

Na sankach rozwieziemy świąteczne życzenia

By wszystkim się spełniły najskrytsze marzenia.

            Brodaty Mikołaj zapuka w nasz drzwi

            Na srebrnej choince zimny ogień lśni

 

Wiersz:

PREZENT DLA MIKOŁAJA  – Dorota Gellner

A ja się bardzo, bardzo postaram  i zrobię prezent dla Mikołaja.  Zrobię mu szalik piękny i nowy, żeby go nosił w noce zimowe  i żeby nie zmarzł w szyję i w uszy, gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć. Niech się ucieszy Mikołaj Święty, tak rzadko ktoś mu daje prezenty!

 

 

 

 

 

 

Piosenki: PŁYNIE WISŁA, PŁYNIE Płynie Wisła, płynie po polskiej krainie, (bis) A dopóki płynie Polska nie zaginie. (bis) Zobaczyła Kraków, wnet go pokochała, (bis) A w dowód miłości wstęgą opasała. (bis) Bo ten naród polski ma ten urok w sobie, (bis) Kto go raz pokochał, nie zapomni w grobie. (bis) Chociaż się schowała w Niepołomskie lasy, (bis) I do morza wpada, płynie jak przed czasy. (bis)

 PAN LISTOPAD

Pan Listopad gra na basie,  dylu, dylu, bum!  Na jesiennym graniu zna się,  trawką dotknął strun .

Wesoło gra muzyka, pada deszcz!

Świerszcz za kominem cyka, tańcz, gdy chcesz!

Pan Listopad gra na bębnie, bara, bara, bam!  Z deszczem puka równo, pięknie, koncert daje nam .

Wesoło gra muzyka…

Pan Listopad gra na flecie, fiju, fiju, fiu!  Z liści złotych ma berecik, a kubraczek z nut .

 Wesoło gra muzyka…

 

WIATRZYKU  PSOTNIKU

Wiatr zapukał w okno do dzieci

Halo hej maluchy jak leci

Nie chce mi się biegać po polach

Przyjdę do waszego przedszkola

            Nie, nie, nie,Wietrzyku psotniku

masz chmurki przegonić

utulić sarenki w lesie

kałuże osuszyć i liście posprzątać

bez ciebie cóż zrobi jesień.

Wiatr zapukał w okno leciutko

bez was dzieci trochę mi smutno

nie chce mi się gwizdać i biegać

wolę z wami trochę pośpiewać

            Nie, nie nie, wietrzyku psotniku……..

A ja chcę rozkręcić zabawki

Albo rozkołysać huśtawki

Wolę dmuchać w trąbki piszczałki

Zbudzić wasze misie i lalki

Nie, nie nie, wietrzyku psotniku……..

Wiersz:

„MARZENIE” –D . Wawiłow .

 Idzie pani po ulicy, cztery pieski ma na smyczy. A ja sobie wzdycham skrycie: taka pani to ma życie! Prawda? Wszyscy ludzie kogoś mają, kogoś głaszczą i kochają,  komuś szepczą coś do ucha i się cieszą, że ich słucha… Prawda?  Ja też chciałabym takiego, choćby nawet najmniejszego, choćby nawet najbrzydszego pieska! Mógłby sobie być buldogiem –  Karmiłabym go twarogiem.  Mógłby sobie być seterem –  biegłby ze mną na spacerek. Mógłby sobie być ratlerkiem – brałabym go pod kołderkę.  A jak nie chciałby być nikim, mógłby sobie być chomikiem… Prawda?

 

 

 

Piosenki:

KOŁYSANKA JESIENNA

Jesień kołysankę śpiewa, złote liście lecą z drzewa,

W norce mała myszka chrapie i przez sen się w uszko drapie

            Luli laj, luli laj, luli, luli laj, Luli laj, luli laj, luli, luli laj,

Jesień kołysankę śpiewa, kasztanowy ludzik ziewa,

Wskoczył szybko do łóżeczka, do łóżeczka z pudełeczka

Luli laj, luli laj, luli, luli laj, Luli laj, luli laj, luli, luli laj,

Jesień kołysankę śpiewa, złote liście lecą z drzewa

Jeden liść to jeden sen, tak się pięknie kończy dzień.

              Luli laj, luli laj, luli, luli laj, Luli laj, luli laj, luli, luli laj,

 

EWKA – MARCHEWKA

Ewka – Marchewka, Ewka – Marchewka

Słyszę ze wszystkich stron

Jurek – Ogórek biegnie od górę

Najgłośniej krzyczy on.

         A ja się z tego śmieję zwyczajnie, po prostu

         A ja się śmieję z tego kolego, licz do stu

Rude mam włosy, rude mam włosy i piegów pełen nos

Właśnie dlatego od mych kolegów przezwisk mnie ściga sto

         A ja się z tego śmieję…………

Policz do setki, policz do setki wreszcie się znudzisz sam

A ja się cieszę, a ja się cieszę że rude włosy mam

         A ja się z tego śmieję………………

 

 

Wiersz:

W SPIŻARNI Maria Kownacka W spiżarni na półkach zapasów bez liku. Są dżemy, kompoty, złoty miód w słoiku.

I cebula w wiankach, i grzyby suszone,  są główki kapusty, ogórki kiszone.

A gdy będzie w zimie tęgi mróz na dworze,  zapachnie nam lato – gdy słoik otworzę.

 

 

 

 

 

 

Piosenki: 

DZIEŃ DOBRY

Dzień dobry, dzień dobry, wszyscy się witamy

Dzień dobry, dzień dobry, dobry humor mamy

            Dzień dobry, dzień dobry, słońce jasno świeci

            Dzień dobry, dzień dobry, pani wita dzieci

Dzień dobry, dzień dobry, jest bardzo wesoło

Dzień dobry, dzień dobry, zróbmy wszyscy koło

Dzień dobry, dzień dobry, podaj prawą rękę

Dzień dobry, dzień dobry, zaśpiewaj piosenkę

 

PRZEDSZKOLE – DRUGI DOM Gdy dzień wstaje i wita świat  ranno porą wstaję i ja

Mama pomaga ubierać się  do przedszkola prowadzi mnie

      Ja chodzę tam co dzień obiadek dobry jem

     A po spacerze wesoło bawię się

     Kolegów dobrych mam nie jestem nigdy sam

     Przedszkole domem drugim jest

Czasem rano trudno mi wstać chciałoby się leżeć i spać

Lecz na mnie auto czeka i miś  w co będziemy bawić się dziś

     Ja chodzę tam co dzień……………………

Zamiast mamy panią tu mam  bardzo dużo wierszyków znam

Śpiewam im tańczę wesoło mi  i tak płyną przedszkolne dni

     Ja chodzę tam co dzień…………………

RODZINA

W jednym domu mieszka razem wesoła rodzinka:

mama, tata, brat i siostra i …kudłata świnka!

Dziadek z babcią, kotek Mruczek, ciocia oraz wujek

i kuzynka piegowata, co wciąż hałasuje.

     Rodzina, rodzina zawsze razem się trzyma

      bo wiąże ją miłości nić tej nici nie przerwie nic

Kuzyn z żoną i bliźnięta (prawie identyczne!) –

Pełna chata! Ale razem jest nam fantastycznie!

            Rodzina , rodzina………….

Wiersz:

„JESIENIĄ” – L . Krzemieniecka .

  Ma jabłonka pełno jabłek, pełno śliwek – śliwa. Chodźmy sobie do ogródka, jak jesienią bywa. Śliwki wszystkie fioletowe, jabłka się czerwienią, chodźmy po nie do ogródka, jak zwykle jesienią. Tak prześlicznie w ogródeczku, tak się listki złocą. Nazbierajmy pełne kosze jesiennych owoców. Dziękujemy ci, jabłonko, tobie, śliwko miła,

 

 

To Top