„Wiosenna poleczka”- piosenka 

1. Białej zimy nie ma już, za to wiosna jest tuż, tuż.Słonko mocniej grzeje świat, wrócił do nas bocian chwat.

2. Chociaż jeszcze pada deszcz, na przechadzkę wyszedł jeżi zadziera w górę nos, słysząc stamtąd ptaka głos.

3. Dziś w ogródku wielki ruch, kopie grządki chłopców dwóch,a nad nimi muszki dwie w chowanego bawią się.

4. Hejże, dzieci! Nadszedł czas, by w zielony ruszyć lasi usłyszeć „stuku-puk”, jak pan dzięcioł dziobie buk.

 

 

 

 

„Biały walczyk”- piosenka

Hej, biały walczyk, hop, hop, hopZając na śniegu znaczy tropZając na śniegu pomykaA my tańczymy walczyka.A my tańczymy walczyka.

Saneczki z góry wiozą nasWiatr pogwizduje, szumi lasA nasze ptaki z karmnikaTańczą białego walczykaTańczą białego walczyka

Hej biały walczyk, baczność, start!Dzieci do sanek i do nartSikorka prosi czyżykaTańczmy białego walczykaTańczmy białego walczyka

 

 

 

 

„Babcia pilnie poszukiwana”

 

1. Gdzie jest babcia? Powiedz mi.

Szukam jej wszędzie, jest bardzo smutno dziś.

Co mam zrobić? Martwię się.

Czy ktoś pomoże, czy ktoś pomoże mi.

 

 Uwaga, uwaga! Babcia pilnie poszukiwana!!! (tekst mówiony)

 

Ref.: Babciu ma, babciu droga ma,

 Gdzie Ty jesteś powiedz mi.

 Bo ja bardzo kocham cię, bo dziś Twoje święto jest

 I ciasteczko chciałbym zjeść x2

  

2. Babciu droga, wnuczek Twój,

 Z prezentem czeka, na ciebie czeka tu.

 Dziś Twe święto przecież jest

 I dziś Twój wnuczek życzenia złożyć chce.

 

 Uwaga, uwaga! Babcia pilnie poszukiwana!!! (tekst mówiony)

 

 

„Mój dziadek”

Mój dziadek dziś w dobrym humorze
na wnuki spogląda raz,
odświętne ubranko założę,
zaśpiewam dziadkowi sto lat
 
Ref. Bo dzisiaj dzień dziadka
już śpiewa gromadka:
żyj dziadku nam długo sto lat
w radości i w zdrowiu,
z uśmiechem i w słońcu,
niech wiele będzie tych dat.
 
A dziadek łzy z oczu ociera
z radości gdy słyszy ten śpiew,
wiec wszyscy śpiewajmy już teraz
Agatka i Marek i Lech.
 
Ref. Bo dzisiaj….

 

 

 

„Mikołaj”- wiersz

Idzie, idzie święty z nieba,

Oto jest wśród nas.

Witaj Święty Mikołaju.

Witaj, witaj nam.

Dobry, Święty Mikołaju Wszystkie dzieci Cię kochają.

Usiądź sobie między nami.

Obdarz dzieci prezentami.

 

 

„Mikołaj jedzie samochodem”- piosenka

 

1. Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodembo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźną pogodę.

Ref. U – chu – cha, tra – la – laCo to za Mikołaj?U – chu – cha, tra – la – laCo to za Mikołaj?

2. Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.

Ref. U – chu – cha, tra – la – laCo to za Mikołaj?U – chu – cha, tra – la – laCo to za Mikołaj?

 

 

 

„Jeżyk i liście”- piosenka

1.Szur, szur, szur liści góra (dzieci unoszą ręce w górę)Szur, szur, szur coś tam szura(robią z dłoni daszek nad czołem)

ref: Tapu tap, tapu tap (tupią nogami)kolorowe liście złap (klaskają w dłonie)

2.Czy ty wiesz co tam siedzi(wskazują palcem przed siebie)Czarnym oczkiem dzieci śledzi(robią lornetkę z dłoni przystawiając do oka)

ref: Tapu tap, ….itd.(powtarzamy refren)

3.Szur, szur, szur jeżyk mały(kucają i zakrywają dłońmi głowę)Szur, szur, szur w liściach cały(rozchylają ręce szeroko nad głową)

ref: Tapu tap,itd…(powtarzamy refren).

 

 

 

Piosenka „Owocowy blues”

 

  1. Na zmartwienia i na żale

dżem ci zrobi doskonale,

bowiem w dżemie

siła drzemie.

Owocowy blues!

 

Ref.: Blues, blues, blues owocowy,

taniec pyszny to i zdrowy,

słodki jak jabłkowy mus!

Owocowy blues!

 

  1. Na zgryzoty i kłopoty

bardzo dobre są kompoty,

czy śliwkowe, czy gruszkowe

każdy o tym wie!

 

Ref.: Blues, blues, blues owocowy…

 

  1. Chcesz być silny tak jak smok,

owocowy tankuj sok!

Malinowy, porzeczkowy,

każdy dobry jest!

 

Ref.: Blues, blues, blues owocowy,

taniec pyszny to i zdrowy,

słodki jak jabłkowy mus!

Owocowy blues!

Owocowy blues! Oh ye…

 

Na straganie 

Na straganie w dzień targowyTakie słyszy się rozmowy:

„Może pan się o mnie oprze,Pan tak więdnie, panie koprze.”

„Cóż się dziwić, mój szczypiorku,Leżę tutaj już od wtorku!”

Rzecze na to kalarepka:„Spójrz na rzepę – ta jest krzepka!”

Groch po brzuszku rzepę klepie:„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”

„Dzięki, dzięki, panie grochu,Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka – z tą jest gorzej:Blada, chuda, spać nie może.”

„A to feler” –Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,A cebula doń się czuli:

„Mój Buraku, mój czerwony,Czybyś nie chciał takiej żony?”

Burak tylko nos zatyka:„Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,Bo przy pani wszyscy płaczą.”

„A to feler” –Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:„Gdzie się pani tu gramoli?!”

„Nie bądź dla mnie taka wielka” –Odpowiada jej brukselka.

„Widzieliście, jaka krewka!” –Zaperzyła się marchewka.

„Niech rozsądzi nas kapusta!”„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”

A kapusta rzecze smutnie:„Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,Wnet i tak zginiemy w zupie!”

„A to feler” –Westchnął seler.

 

 

Łazienkowe oceany”- piosenka 

 

1. Łazienkowe, ciepłe oceany

zapraszają w świat mydlanej piany.

 

Ref.: Chlapu-ciapu, chlapu-ciap,

chlapu-ciap, chlapu-ciap.

Zmyka mydło – to je łap, to je łap!

 

2. Nawet kotek co dzień uszy myje,

czyści pyszczek, głowę oraz szyję.

Ref.: Chlapu-ciapu, chlapu-ciap…

 

3. Małe żabki myją brudne łapki,

a wiewiórki czyszczą swe pazurki.

Ref.: Chlapu-ciapu, chlapu-ciap…

 

4. Każdy smoczek, kiedy skończy roczek,

kły szoruje i ogon pucuje.

Ref.: Chlapu-ciapu, chlapu-ciap…

5. Mydło, gąbka, szampon, ciepła woda

wszystkim zdrowia i urody doda.

Ref.: Chlapu-ciapu, chlapu-ciap..

 

„Plama na podłodze” – wiersz

Jestem plama na podłodze, Machu-machu… to ci heca!siedzę tutaj mocno srodze. Plamo, wynoś się spod pieca!Siedzę tu we własnym domu, Jestem plama na podłodze,nie ustąpię stąd nikomu! siedzę tutaj mocno srodze.Wyskoczyła miotła z kąta. Siedzę tu we własnym domu,Szuru-buru… izbę sprząta. nie ustąpię stąd nikomu!Szuru-buru… deski skrobie. Skoczył sagan wprost z komina.Brzydka plamo, idźże sobie! Plama swoje znów zaczyna,Jestem plama na podłodze, od początku znów się swarzy,siedzę tutaj mocno srodze. a sagan ją: chlust!Siedzę tu we własnym domu, Aj, parzy!nie ustąpię stąd nikomu! Pokrzyczała plama chwilę.Przyszła ścierka, szara nóżka. Poszła… za piec cztery mile.Machu-machu kurz spod łóżka.

Janina Porazińska

 

To Top